wtorek, 10 lipca 2012

wypadanie włosów

Jednym w moich dużych problemów jest wypadanie włosów. Zaczęło się kiedyś w gimnazjum i trwa do dziś. Najpierw myślałam, że to przez częste karbowanie ich, bo w gimnazjum niestety byłam młoda i głupia i karbowałam włosy prawie co dziennie. Zaczęłam tracić włosy, były popalone. Jednak mijał czas, a one ciągle wypadały. W liceum stwierdzono, ze to wypadanie hormonalne. Zaczęłam brać hormony i trochę się poprawiło. Jednak niedawno postanowiłam dalej cos z tym robić. Do tej pory żadne tabletki ani szampony i odżywki nie pomagały. Pisze o tym, bo zauważyłam ze dużo dziewczyn ma z tym problem. Kiedyś myślałam, ze to dotyczy to tylko mnie, bo otaczają mnie koleżanki z pięknymi włosami. Ale wchodząc na różne fora zobaczyłam ze ten problem dotyczy coraz większej ilości kobiet.
Moja kuracja wygląda teraz następująco.

1.Szampon RENE FURTERER,

zakupiłam go niedawno. Jest to produkt, który zawiera tylko naturalne składniki, nie ma w nim chemii. Ma pobudzać porost włosów. Jest niestety drogi, ale jeśli okaże się, że faktycznie działa, to będę go kupowała. Chwilowo mam go od 2 tygodni, więc nie mogę stwierdzić, czy włosy odrastają tak, jak zapewnia producent.

2.


Do tego tabletki PILONYX,

kupiłam je w sklepie ekologicznym. Też są naturalne, nie muszę się bać, że moja wątroba tego nie wytrzyma hehe. Ogólnie mają wzmacniać włosy, skórę i paznokcie.
3.Używam też różnych odżywek, ale staram się unikać chemii, wiec stosuję je rzadko. Ostatnio trafiłam na serum ziołowo- witaminowe z Radicala do włosów zniszczonych i wypadających. Postanowiłam wypróbować.
Czy są efekty? Powiem tak. Moje włosy są po tym serum miękkie i lśniące. Jestem bardzo zadowolona. Większość odżywek nie nadaje się na moje włosy, ponieważ oprócz tego, że włosy wypadają, to są cienkie i większość odżywek sprawia, że moje włosy wyglądają na tłuste, obciążone i wydaje się jak by było ich mniej. Jednak po tym serum nic takiego się nie dzieje. Powinno się je stosować bez spłukiwania, ale producent dodaje ze jeśli ma się takie włosy, jak moje, to można je spłukać. I ja tak właśnie robię. Zapach jest średni, taki ziołowy, ale jakoś specjalnie mi nie przeszkadza.

4.
Jeśli nie używam odżywek, to nakładam na końcówki jedwab, ponieważ są one rozdwojone, ja mam taki:

poniedziałek, 9 lipca 2012

ćwiczenia

Dziś chciałam napisać o ćwiczeniach. Uważam, że wysiłek fizyczny jest niezmiernie ważny. Nie chodzi mi tutaj konkretnie o zrzucanie kilogramów, bo nie mam jakiejś szczególnej obsesji na tym punkcie. Jednak wysiłek fizyczny w odpowiednio dobranej dla nas samych formie jest bardzo istotny. Oprócz poprawy figury, poprawia się też nasze samopoczucie. Kiedyś nic nie robiłam w tym kierunku. Jednak od kiedy zobaczyłam w gazecie ćwiczenia Ewy Chodakowskiej wszystko się zmieniło. Zaczęłam stopniowo, małymi kroczkami. Teraz każdego dnia staram się poświęcać około godziny dziennie na ćwiczenia. I powiem Wam, że minął miesiąc a ja zaczynam zauważać efekty. Moja kondycja naprawdę się poprawiła. Mam więcej energii i siły. Czuję się lepiej. Oprócz domowych ćwiczeń, warto też znaleźć coś, co można robić np. z przyjaciółką. W moim przypadku są to wycieczki rowerowe. Tak ze 2 lub 3 razy w tygodniu. Zależy od tego, jakim czasem wolnym dysponuję.. W okolicy mojego miasta jest dużo wiosek, przez które taka wyprawa to przyjemność.
W tym miesiącu pojawił się SHAPE z drugą częścią ćwiczeń Ewy Chodakowskiej. Oczywiście zakupiłam i od następnego tygodnia biorę się ostro do roboty. Na początku trochę się przeraziłam intensywnością ćwiczeń w tej serii i nie wiem czy dam rade zrobić cały trening. Ale trzeba próbować. Was też chciałam do tego serdecznie zachęcić. Uwierzcie mi, że warto. Polecam tą płytke bardzo. W moim przypadku te ćwiczenia to był pierwszy taki krok próby ogarnięcia się. Od czegoś trzeba zacząć, a ćwiczenia sprawiają, że ma się wiecej energii do życia J.

Na początku instruktorka wspomina o opasce holograficzno-jonizacyjnen. Ktoś z was może o tym słyszał? Mi obiło się to kiedyś o uszy, ale stwierdziłam, że to strata pieniędzy. Jednak kiedy więcej o tym poczytałam, okazało się, że posiadanie jej może być pożyteczne. Dowiedziałam się, że mój wujek posiada taką opaskę i twierdzi, że od kiedy ją nosi to faktycznie jego samopoczucie poprawiło się. A wy co o tym myślicie? Posiadacie takie cudo? Ja mam zamiar za jakiś czas ją kupić. Wtedy napiszę Wam, czy faktycznie zauważyłam jakąs poprawę
Opaska wygląda tak (jest wiele kolorów do wyboru) i kosztuje około 60zł:


od producenta:
Opaska M-Balance to najnowsze odkrycie w dziedzinie Performance Technology - wykorzystuje osiągnięcia medycyny holistycznej, w idealny sposób współdziała z polem energetycznym człowieka.Opaska M-balance wspomaga równowagę, elastyczność i wytrzymałość ciała. ! Opaskę m-balance powinien posiadać każdy - niezależnie od wieku i stylu życia. Bransoletka M-balance posiada dwuosiowy zorientowany dysk holograficzny, wykonany z politereftalanu etylenu. Zadaniem opaski M-balance jest wspomaganie i maksymalizacja przepływu energii w organizmie człowieka .Hologram opaski M-balane zawiera jony ujemne, które w przeciwieństwie do jonów dodatnich, mają bardzo pozytywny wpływ na organizm człowieka. Jony ujemne: poprawiają funkcjonowanie układu krwionośnego, rozszerzają naczynia krwionośne, regulują ciśnienie krwi, zwiększają jej zasadowość. Ponadto: stabilizują procesy oddychania, zmniejszają tętno, wzmacniają pracę serca, przyspieszają regenerację sił. Dlatego opaska jonowa to produkt idealny dla każdego - niezależnie od wieku i stylu życia.Technologia M-balance i unikalny proces produkcyjny sprawiają, że opaska jonowa skupia i gromadzi tyle cząsteczek energii, ile potrzebujesz, aby sprawnie funkcjonować. Technologia M-balance pomaga wprowadzać swoje pole magnetyczne stan równowagi. Poprawia to wydajność fizyczną i umysłową, wzmacnia naturalną odporność na stres i poprawia samopoczucie.

Początek

Witam was serdecznie. Mam na imię Agnieszka. Moje pojawienie się tutaj to bardzo spontaniczna sprawa.. Miałyście kiedyś tak, ze Wasze życie utknęło w martwym punkcie, że nie wiedziałyście jak ułożyć swoje sprawy, czego chcecie itd.? Być może któraś z Was tego doświadczyła. No i ja właśnie jestem w takim okresie swojego życia. Kiedyś ułożona, ambitna, wiedziałam czego chce. Teraz tak mi się wszystko poukładało, że nie potrafię dojść do ładu sama ze sobą. Po co mi ten blog ? Dobre pytanie. Nie będzie to mój pamiętnik. Pomyślałam, że to będzie taka odskocznia, jakieś nowe zajęcie, doświadczenie. Jak większość z Was kocham wszystko, co związane z moda i urodą. Pomyślałam, że mogę podzielić się tym z Wami. Będą notki o urodzie, naturalnych sposobach na kobiece piękno, trochę o kosmetykach, moje recenzje. Może ułatwią Wam podjęcie decyzji o zakupie jakiegoś produktu, może pojawią się notatki o moich wypadach do miejscowych lumpków. Bo moim wielkim hobby jest odwiedzanie sh i wyszukiwanie ciuszków za grosze ;). Będę też wstawiać różne moje inspiracje, ciekawe zdjęcia itd. Jednym słowem będzie tu mały misz masz, czyli mój mały kawałek internetowego świata.  Zobaczymy, co z tego wyjdzie, czy ktoś z Was zainteresuje się tym wszystkim. Może jeśli nie będę tu sama i zobaczę że miło mnie przyjmiecie, to będę mogła czasem podzielić się z wami tym co czuje, jakimiś przemyśleniami.
Jestem osobą tolerancyjna i chciałabym żeby panowała tu właśnie taka atmosfera. Świat pełen jest chamstwa, w Internecie każdy może być anonimowy i wydaje mi się, że dużo osób czerpie z tego przyjemność, żeby pod fałszywym pseudonimem komuś za przeproszeniem dowalić.. Bo w normalnym świecie nie miałby odwagi wyładować swojej frustracji. Przeraża mnie to wszystko, dlatego mam nadzieję, że osoby które tu zajrzą będą żyły zgodnie z hasłem peace and love J. Troszkę się rozpisałam, ale bardzo lubię przelewać myśli na papier. Chciałam żebyście troszkę mnie poznali. No dobrze. To kończymy już. Niedługo startuję z dodawaniem notatek.
Może niedługo moje sprawy się ułożą, może dostanę olśnienia i dowiem się, gdzie jest moje miejsce na świecie? A może ktoś z Was miał tak jak ja? Może chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami? Może będziecie moja inspiracją? I inspiracją dla innych. Piszcie. Jestem ciekawa waszych historii.
Do zobaczenia J